Mam dla Ciebie krótką instrukcję używania instagramowych trendów.
Swego czasu furorę robiły obrazki generowane przez ChatGPT – te przypominające animacje studia Ghibli oraz… pudełka z laleczkami. Szczególnie ten drugi trend przyciągnął moją uwagę. Czemu? Bo możesz w fajny, plastyczny sposób pokazać swoją tożsamość lektorską. I jest to świetny pretekst do nienachalnego posta reklamowego.
Pod koniec podlinkuję Ci post z instrukcją, jak sobie wygenerować taką grafikę, ale najpierw kilka uwag ode mnie.
Jak wykorzystać trendy na Instagramie, żeby śmieszyć, a nie się ośmieszyć?
- Nie stosuj trendu na siłę. Wybierz ten, który wpasuje się w klimat i wartości Twojej marki. Jeśli nie masz na przykład w swojej marce elementu archetypu błazna, to bardzo śmieszkujące publikacje będą odstawać od innych treści i razić Twoją publikę. Ewentualnie zmodyfikuj trend, dodając mu osobistego rysu (co jest nawet wskazane).
- Wskakuj na trend w jego wczesnej lub szczytowej fazie. Jak widzisz coś, co Ci się podoba, rób to od razu. Trendy na Insta mają dość krótką żywotność, dosłownie parę dni i pod koniec popularności będą wywoływać dużo mniej reakcji. Bo już to widzieliśmy w tylu odsłonach. Chyba że…
- …zrobisz to porządnie i po swojemu. Przykład? Pewnie pamiętasz fazę na filmiki typu: „Tu się piecze. Tu jest stołówka. Tu odpoczywamy.” itd. Sporo firm próbowało je wykorzystać. Niektóre schrzaniły to, bo na przykład jakość filmiku była za słaba, przykłady nieśmieszne, a osoba prezentująca niewystarczająco karykaturalnie usztywniona. ALE były też profile, które potrafiły maksymalnie wycisnąć ten format, nawet już na spadku fali. Sekret? Podejście do tematu naprawdę profesjonalnie. Poświęcenie dłuższej chwili na przemyślenie treści. Niestety jest tak, że naprawdę śmieszne i trafiające w punkt materiały wymagają sporo dopracowania. Czy warto? Myślę, że tak, bo zwiększamy wtedy szansę dotarcia do nowych osób. Taki materiał można nawet podkarmić reklamą.
Swoją drogą testowałam ostatnio „promuj teraz” na jeden z postów i te automatyczne ustawienia Insta podsunęły go nawet fajnej grupie docelowej. Polecam to robić, jeśli wśród swoich followersów macie dużo potencjalnych klientów – wtedy Meta wyświetli post podobnym osobom. Przypominam jednak, że jeśli masz Iphone’a, zapłacisz dodatkowy „haracz” za ustawianie reklamy z poziomu apki.
Obiecany trend z instrukcją znajdziesz tutaj.
Dajcie znać, jaka jest Wasz relacja z instagramowymi trendami i czy przydatne są takie wskazówki 🙂

